Jak zarobić na koszulkach z nadrukami?

Trudno powiedzieć dokładnie, kiedy brytyjskie hasło z II wojny światowej “Keep calm and carry on” zaczęło wspinać się w leksykonie pop-kultury. Na pewno w ciągu ostatnich trzech lat, startup pod nazwą Teespring zmienił to proste wydawałoby się hasło w slogan mody. Zrobił również wiele wersji tego hasła: ” Zachowaj spokój i pal”,”Nie mogę zachować spokoju, bo jestem mamą” i wiele innych.

Jak zarobić na koszulkach z nadrukami? Po raz kolejny widać, że najprostsze rzeczy sprawdzają się w tej materii znakomicie.

Hasło jest tak popularne, iż doczekało się przedruków na zeszytach, blokach i okładkach notesów.  Proste stwierdzenie: “Uspokój się, resztą niech zajmie się terapeuta” pomogło byłemu menadżerowi restauracji Benny Hsu zarobić ponad 120 000 dolarów. Kimberly Springer była sekretarz szpitala, w ubiegłym roku zarobiła około 238 000 dolarów na koszulkach dla kobiet z napisem: “Ona jest silna: Rozdział 31” (księga przysłów Biblii hebrajskiej), “Ta dziewczyna wciąż ma męża”, “Studiowanie nisz jest bardzo ważne”. To pokazuje jak nośne hasło potrafi zwiększyć sprzedaż koszulek z nadrukiem.
Wg. Bloomberga, Teespring to jeden z najlepszych sprzedawców koszulek w USA. W zeszłym roku wyprodukował ponad 7 milionów koszulek. Setki ludzi takich jak Hsu i Springer osiągnęły w tylko w  2014 r. ponad 100 000 dolarów ze sprzedaży koszulek. I to tylko ze sprzedaży internetowej. Według dyrektora naczelnego, Walkera Williamsa, wyłącznie 20 wzorów koszulek „zarobiło” milion dolarów. Williams zatrudnia ponad 300 pracowników. Zatrudnia pracowników produkcyjnych i niezależnych projektantów. Prowadząc sprzedaż online, projekt kosztuje ich około 9 dolarów za koszulkę, w zależności od jakości bawełny i zawiłości projektu. Niemniej jednak,  to duże nakłady na reklamę w serwisie Facebook pomogły Teespringowi. Firma twierdzi, że około 60 procent sprzedaży pochodzi z reklam w serwisach społecznościowych. Jak twierdzi Williams, zakup koszulki z nadrukiem:

“To zakup emocjonalny, ponieważ zazwyczaj chodzi o pasję i rzeczy, które ludzie kochają”.

Sukces Teespring przyciąga projektantów koszulek, w tym gwiazd YouTube i firm zajmujących się sprzedażą konwencjonalną, stacjonarną. W Stanach sprzedaż dzięki reklamie na Facebooku jest zaskakująca. Głównymi odbiorcami są użytkownicy płci męskiej w wieku 25 lat i starszych. Najlepiej sprzedają się koszulki z motywami broniącymi prawa człowieka. W czołówce znajdują się także koszulki  “anty rządowe”, a także z motywami różnych ras psów. Wielbiciele psów, najbardziej upodobali sobie nadruki z podobiznami Pit-bulów i Owczarków niemieckich. Ale najlepiej sprzedawały się te z podobiznami Chihuahua i Labradorów.
Ciekawym pomysłem wydaje się przygotowanie nadruku na nadchodzące wydarzenie. I nie jest to wbrew pozorom komunia czy ślub. Koszulka na otwarcie czy zamknięcie restauracji, aktualnych wydarzeń społecznych czy upamiętniająca lokalne wydarzenie może być strzałem w dziesiątkę.
Wracając do Teespring. Do tej pory firma pozyskała około 55 milionów dolarów z funduszy venture. Z tego 22 milionów dolarów wydano na budowę fabryki (tak, to już fabryka), o powierzchni 32 000 metrów kwadratowych w Hebronie (stan Kentucky). Szef Teespring mówi, że będzie drukować koszulki tylko wtedy, gdy zamówienia będą składane przez konsumentów w internecie. Zatem sam pomysł na sprzedaż w formie internetowej – e-commerce, odgrywa i będzie odgrywał coraz większą rolę. Firmy odzieżowe działające online mogą szybko się rozwijać, jeśli mają niepowtarzalny pomysł. Często jednak klienci “rzucają” się na tanie produkty z sieciówek i żądają aby indywidualne projekty były równie tanie. Czy zatem poza kreacją wzoru, doborem odpowiedniego kroju, gramatury  koszulki powinniśmy również wpływać na edukację Klienta? Pewno tak. Jak jednak przekazać istotne informacje o produkcie w 10 sekund? W gonitwie codzienności nikt nie chce słuchać racjonalnych argumentów. Może jak cytowany powyżej Walker Williams, liczą się wyłącznie emocje?

Oznaczone , ,